Swoją drogą bardzo brzyjemne brzmienia, na Gilmour’a nie poszedlem, ponieważ Gilmour to nie Roger Waters, a szkoda…




Swoją drogą bardzo brzyjemne brzmienia, na Gilmour’a nie poszedlem, ponieważ Gilmour to nie Roger Waters, a szkoda…




Oczywiscie oczy szeroko zamknięte,a jak! :*

Ej no Misiek, chyba się nie modlisz? Nieeeee :)



Zdjecia wyjatkowo słabe, ale fotografia koncertowa (zwłaszcza bez akredytacji) jest bardzo bardzo trudna, w wiekszosci wysokie ISO czyli straszne szumy ,do tego moje kochane ‘ciemne’ obiektywy, mało światła i tłum szalejacych ludzi… nastepnym razem bedzie lepiej, wybaczcie.




